Zostałam nazwana socjopatką, czy to nie zabawne, że usłyszałam to od osoby od której postanowiłam się wreście uwolnić?
Co najzabawniejsze słuchając sobie ,,spring waltz" zaczęłam rozważać to, ale właściwie nie potrafię sama na to odpowiedzieć...
czy jestem Socjopatką?
Czy naprawdę tylko wykorzystuje ludzi i jestem wyprana z uczuć?
Czy nie stać mnie na coś więcej?
Przyznam, że manipulacja ludźmi nie sprawia mi większych problemów oraz, że gdy potrzeba wyzbywam się uczuć jednak czy to czyni ze mnie socjopatkę?
Czy doprawdy aż tak nisko upadłam?
Czy wszystko jest tylko grą z mojej strony?
Jeśli tak to kontynuujmy ten skecz!
Pokaże wam co naprawdę oznacza bycie socjopatką.
Stanę się nienormalna - dla was.
piątek, 8 kwietnia 2016
Socjopatka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz