sobota, 30 stycznia 2016

Obserwator

Ludzie mijają mnie nie poświęcając mi nawet sekudny - nie obrażając mnie nawet jednym spojrzeniem. 
Jakbym nie istniała.
Jednak ma to i swoje plusy.
Zauważam więcej niż inni. 
I to jest moim plusem.
Mogę przewidzieć jak dana osoba zachowa się w jakiejś sytuacji.
Wiem jak wykorzystać dobre i złe strony kogoś by na tym skorzystać.
Wiem jak zbliżyć się do ofiary...
I mogę zgrać z łatwością jak na pianinie.
Mogę zbliżyć, wykorzystać i zostawić ...
Wszystko w przerażająco krótkim czasie dzięki temu, że jestem obserwatorem.
I chodź nie jestem z tego dumna czasem korzystam z mych przywilejów.
Zdobywam informację, których potrzebuję.
Pomagam w zemstach...
Tylko, że po tym wszystkim budzi się ta druga ja, która ma ochotę wyć z rozpaczy patrząc jak się staczam.
 

niedziela, 24 stycznia 2016

Koniec

Niszczę siebie. 
Niby w końcu udowodniłam wszystkim, że od początku się mylili,  że wcale nie jestem taka silna i nie zawsze daję sobie radę. 
Jednak nie mam z tego żadej satysfakcji. 
Jestem wyprana z emocji. 
Odpuściłam sobie walkę o nadzieję,  miłość,  przyszłość odpuściłam tracąc siebie.
Została tylko skorupa nie zdolna do ruchu - nie zdolna do życia. 
Powoli obumieram. 
Komórka po komórce. 
Z każdym oddechem rozpadam się na kolejne kawałki. 
Przegrałam z rzeczywistością.
Zamykam się we własnym świecie, który już od dawna nie jest mój.
Patrzę na siebie mimo, że to od dawna nie jestem ja. 
Uśmiecham się płacząc. 
Płaczę śmiejąc się. 
Leże stojąc. 
Siedzę leżąc. 
Przegrałam - mam tego świadomość. 
To już koniec wszystkiego. 
Koniec mnie. 
Została tylko skorupa nie zdolna do ruchu - nie zdolna do życia.

https://vimeo.com/56841858

niedziela, 17 stycznia 2016

Żyjąc... 
Czytając tysiące tekstów
Zastanawiając się nad tym czy kiedykolwiek poznam odpowiedź na chodźby jedno z zadanych pytań wzdycham ciężko po czym rzucam się na łóżko zrezygnowana.
Jak opisać to co czuję? 
W jaki sposób nadać kształt myślą? 
Zakładam słuchawki uruchamiam telefon ponownie przesłuchuje playlistę,  którą i tak znam na pamięć. 
Tkwie w mroku - a może to on tkwi we mnie.

Uśmiecham się wspominając dni w których myślałam, że passa przechyliła się na moją korzyść

W końcu odrywam się od wszystkiego bezmyślnie leżąc i wyśpiewując kolejne słowa piosenki