Niszczę siebie.
Niby w końcu udowodniłam wszystkim, że od początku się mylili, że wcale nie jestem taka silna i nie zawsze daję sobie radę.
Jednak nie mam z tego żadej satysfakcji.
Jestem wyprana z emocji.
Odpuściłam sobie walkę o nadzieję, miłość, przyszłość odpuściłam tracąc siebie.
Została tylko skorupa nie zdolna do ruchu - nie zdolna do życia.
Powoli obumieram.
Komórka po komórce.
Z każdym oddechem rozpadam się na kolejne kawałki.
Przegrałam z rzeczywistością.
Zamykam się we własnym świecie, który już od dawna nie jest mój.
Patrzę na siebie mimo, że to od dawna nie jestem ja.
Uśmiecham się płacząc.
Płaczę śmiejąc się.
Leże stojąc.
Siedzę leżąc.
Przegrałam - mam tego świadomość.
To już koniec wszystkiego.
Koniec mnie.
Została tylko skorupa nie zdolna do ruchu - nie zdolna do życia.
niedziela, 24 stycznia 2016
Koniec
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz